Krótka historia spódnicy

Spódnice towarzyszą ludziom już od dawnych czasów, kiedy chroniły one człowieka przed zimnem. Wówczas nosiły je nie tylko kobiety, ale również mężczyźni. Nie było też podziału na kroje  ze względu na płeć. Były wykonywane ze słomy, trzciny i futer zwierząt. Dopiero w średniowieczu historia tego elementu garderoby zaczęła się bardziej rozwijać, gdy postanowiono rozdzielić dół sukni od gorsetu. Takie rozwiązanie okazało się naprawdę praktyczne, gdyż pozwalało zużyć mniej materiału na jej uszycie. Tkaniny w tamtych czasach były dosyć drogie.

Popularnym wypełniaczem do spódnic był koński włos, który występował pomiędzy warstwami materiału. Dodawało to objętości i puszystości, a tym samym elegancji i wytworności kobiecym kreacjom. Jednak były one ciężkie, co stanowiło powód do tego, aby po niedługim czasie takie spódnice były zastąpione modelami karkasowymi. To swego rodzaju obręcze, które połączone
w piramdki były przypinane do gorsetu i na nie dopiero zakładano tkaniny. Dawało to wyjątkowy efekt. Później zastąpiono je zwykłymi poduszkami na biodra, jednak i te pomysły nie przetrwały zbyt długo. Modne zaczęły stawać się warstwy materiału, wykorzystanie halek i inne kroje spódnic. Powoli zmierzano do większej skromności w tej kwestii.

Na początku XX wieku najbardziej popularne były proste i dopasowane fasony, sięgające raczej za kolano. Pod koniec lat 20. zapanował trend na kroje asymetryczne, krótsze z przodu lub ze zwisającymi rogami. Po wojnie, gdy sytuacja ekonomiczna uległa większej poprawie, marzeniem kobiet stały się rozkloszowane u dołu spódnice do połowy łydki. To fason, który pokochała m.in. Marilyn Monroe. Prawdziwą ubraniową rewolucję wykonała Mary Quant, która miała odwagę wyprowadzić mini na ulicę. Brytyjka, wykorzystując pomysł francuskiego projektanta André Courrèges, stworzyła wygodny strój do pracy i na co dzień. Była to spora zmiana w świecie mody. W latach 70. najpopularniejsze były te dżinsowe, we wzorzyste wzory i z guzikami z przodu. A w kręgach hipisowskich stawiano na długie spódnice. W kolejnej dekadzie panie komponując swoje kreacje, inspirowały się ubiorem postaci
z serialu „Dynastia”, tzn. stawiano na wąski i dopasowany krój.

Od lat 90. do dzisiaj moda stała się bardzo zróżnicowana. Wciąż powraca się do trendów z poprzednich dekad i dodaje się do nich coś nowego, współczesnego. Obecnie wybór jest naprawdę ogromny począwszy od krojów, przez materiały a na wzorach skończywszy. Dlatego każda pani znajdzie w wielkim świecie spódnic coś odpowiedniego dla siebie.

Artykuł napisany przy pomocy Pracowni Krawieckiej Emilia w Kaliszu.

Dodaj komentarz